Jacek Tomaszewski

Jacek Tomaszewski: Nie chcemy przenosić „wojenek” partyjnych na obszar naszego Osiedla

Nie chcemy przenosić „wojenek” partyjnych na obszar naszego Osiedla – mówi w rozmowie z „Głosem Piątkowa” radny obecnej kadencji Rady Osiedla Piątkowo i kandydat do przyszłej rady, Jacek Tomaszewski z „Naszego Piątkowa”

W wyborach do rady osiedla zgłosiło się ponad 60 kandydatów. Ludzie chcą mieć wpływ na to, co dzieje się w ich dzielnicy, a z drugiej strony – frekwencja w tych wyborach rzadko przekracza 10%. Skąd u nas takie przeciwności?

– Tak to prawda, Piątkowo jest najbardziej oblegane w Poznaniu, jeżeli chodzi o liczbę kandydatów na radnych. Na 21 miejsc startują 62 osoby, zaś 4 lata temu startowały 54 osoby. Myślę, że świadomość mieszkańców odnośnie inicjatyw i inwestycji miejskiej rady osiedla zwiększyła się, tym samym chcą oni mieć wpływ na to co się dzieje wokół nich. Frekwencja rzeczywiście jest niska, a próby zwiększenia poprzez działania marketingowe miasta są właściwe. Możliwe, że ludzie zmęczeni są polityką ogólnokrajową, albo też jak często w przypadku Piątkowa bywa mylą miejską radę osiedla ze spółdzielnianą. Na pewno frekwencję w wyborach do rad osiedli poprawiło by powiązanie ich z ogólnopolskimi.

Startuje Pan z listy „Nasze Piątkowo”. „Nasze” – czyli czyje?

– „Nasze”, czyli wszystkich mieszkańców przede wszystkim. Nie chcemy przenosić „wojenek” partyjnych na obszar naszego Osiedla i dlatego ludzie z naszej listy nie są powiązani z żadną z partii politycznych. Chcemy się skupić na pracy na rzecz mieszkańców a nie generować konfliktów, z czego zasłynęła kończąca się kadencja rady osiedla.

Pod wieloma postulatami Pana i „Naszego Piątkowa” mogliby się podpisać wszyscy kandydaci. Każdy chce mieszkać w bezpiecznej, zielonej i zadbanej okolicy, w której pojawia się wiele wydarzeń dla mieszkańców. W planach macie powołanie stowarzyszenia „Nasze Piątkowo” – czy to pomysł jedynie na wybory, a gdy nie uzyskacie większości w radzie osiedla, to zostanie on odłożony na kolejny rok? Piątkowo potrzebuje takiego organizacji?

– Rzeczywiście postulaty w większości pokrywają się z większością kandydatów. To wynika na pewno z potrzeb mieszkańców i sygnałów, jakich od nich dostawaliśmy przy okazji spotkań. Piątkowo jest jednym z ostatnich osiedli, w którym nie można znaleźć takiego Stowarzyszenia. Jeżeli nie uzyskamy większości w radzie to i tak chcemy wystartować ze stowarzyszeniem. Pozwoli on na otrzymanie osobowości prawnej, której nie ma rada osiedla i pozyskiwanie środków z zewnętrznych podmiotów, jak również organizacje inicjatyw, których nie jest w stanie zapewnić samorząd pomocniczy.

Dom Kultury dla Piątkowa – ten pomysł będzie dużo kosztował – nie tylko jego realizacja, ale też utrzymanie. Czy PCK Dąbrówka nie wystarcza już mieszkańcom Piątkowa?

– Dom Kultury na pewno nie jest pomysłem do samodzielnej realizacji przez Radę Osiedla. Przy tej inwestycji na pewno musimy liczyć na przychylne zdanie Rady Miasta przy kształtowaniu budżetu Poznania. Miasto musi również znaleźć odpowiednią działkę pod tą inwestycję. Jeżeli na porównywalnych do Piątkowa Ratajach może działać kilka domów kultury, to nic nie stoi na przeszkodzie, aby i u nas tak było. W rozmowach z mieszkańcami często pada argument braku miejsca do spotkań na terenie Osiedla. Dom kultury pozwoliłby rozwiązać ten problem. 

Przystanek PKP „Uniwersytet/Piątkowo” – mam wrażenie, że do realizacji tego pomysłu potrzebne będzie dobra wola PKP oraz konieczność współpracy z innymi radami osiedla. Jest on realny do wykonania?

– Zgadza się, jako rada osiedla możemy być jedynie organem koordynująco-organizującym spotkania pomiędzy wszystkimi podmiotami zainteresowanymi tą realizacją. Jako radny obecnej kadencji wspólnie z Przemysławem Czechanowskim z Rady Osiedla Jana III Sobieskiego i Marysieńki oraz Wiesławem Rygielskim – mieszkańcem osiedla Morasko-Radojewo uczestniczyłem w spotkaniach na Uniwersytecie im. Adama Mickiewicza, aby przekonać władze do tego pomysłu. Jest wola wszystkich osiedli, aby zrealizować ten pomysł i odciążyć trasę PST. Myślę, że przy wsparciu środków finansowych jakimi dysponuje PKP oraz właściwym podejściem wszystkich stron pomysł jest możliwy do realizacji.

Za kilka dni na Piątkowie odbędzie się Bieg Jońca. Mamy Dni Piątkowa, Dni Sąsiada, kilka biegów organizowanych przez piątkowskie szkoły. Dla Pana i „Naszego Piątkowa” to za mało? Jakie wydarzenia mogłyby jeszcze zagościć w naszej dzielnicy?

– Myślę, że na Piątkowie mamy dużo wydarzeń dla każdej grupy wiekowej. Jako Rada Osiedla, moglibyśmy na pewno uatrakcyjnić te spotkania o dodatkowe atrakcje. Możemy również partycypować w kosztach np. Dnia Dziecka na każdym z osiedli, czy też wspomóc wydarzenie „Dni Piątkowa”, na które kiedyś przyjeżdżały gwiazdy ogólnopolskie. Na pewno jako zarządcy kompleksu sportowo-rekreacyjnego na os. Stefana Batorego możemy organizować wydarzenia ogólnosportowe na świeżym powietrzu dla Piątkowa oraz całego Miasta, jakie dotąd nie miały miejsca.

Czy Rada Osiedla Piątkowo będzie miała siłę przebicia, aby wywołać miejscowe plany zagospodarowania przestrzennego dla całego Piątkowa? Jakie korzyści to przyniesie mieszkańcom?

– Większość terenów na Piątkowie jest w tej chwili w opracowaniu. Chcemy doprowadzić, aby całe Osiedle Piątkowo było chronione przed dogęszczaniem zabudowy. Dla mieszkańców ważna jest wolna przestrzeń między blokami. Z pewnością korzyścią dla mieszkańców będzie ochrona przez miejscowe plany dotychczasowych miejsc parkingowych, czy terenów zielonych. Wczoraj zostałem poinformowany, iż na mój wniosek przegłosowany jednogłośnie przez Radę Osiedla na sesji w listopadzie ubiegłego roku Miejska Pracownia Urbanistyczna zajmie się sporządzeniem miejscowego planu dla os. Bolesława Śmiałego w części północnej. Nie tak dawno w tej części został wyburzony niedoszły budynek przychodni lekarskiej i mieszkańcy już obawiają się co w tym miejscu(na terenie działki prywatnej) może powstać.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *